teraz uratuje mnie tylko muzyka , nowe inspiracje , ubrania , zmiana wyglądu , polepszenie.
kupię te cholernie drogie buty do biegania.
nie , nie będę biegała jak mogłoby się zdawać.
Przestanę jeść żeby pokazać chude nogi w tych butach.
Wszyscy pomyślą , że to one dały taki efekt i nikt nie zauważy jak bardzo rozjebana jestem emocjonalnie.
Liczą się buty i efekt sarenich nóżek.
Ogólnie wszystko się popsuło.
Wszystko co mogło.
Czekam aż się odbuduje.
Nie znoszę jak ktoś udaje na siłę kogoś , kim nie jest i tak bardzo boi się prawdy.
Nie znoszę jak ktoś podnosi sobie samoocenę zpewniając siebie , że jest zajebisty i myśląc zupełnie inaczej.
Nie lubię jak ktoś się ma za mojego znajomego , a pisze jak mu się przypomni , albo jak mama pozwoli.
Ludzie nie mają honoru.