co napisac , kiedy nie było się tutaj dłuższy czas?
nie opiszę każdego dnia , nawet każdego tygodnia.
ostatnie miesiące upłynęły pod znakiem imprez , dziwnych znajomości , papierosów i wina za 10zł.
następne też tak będą wyglądały.
dojdzie może teatr.
dojdzie w chuj nauki.
gramatyka francuskiego przyswojona będzie. będzie zajebista wymowa.
i po angielsku tez będę zapierdalała.
a tak ogólnie to boję się o przyszłośc.
za bardzo wierzę w słowa innych.
za bardzo daję sobie wmówić różnie rzeczy , które często są ostrymi kolokwializmami.
nie potrafię być pewna siebie i polegać tylko na własnej opinii…
a tak własnie bym chciała.
jego nie widziałam od tamtego momentu w autobusie , kiedy wracałam rozmazana i skacowana.
a r była w dresach i sama wybrała to miejsce.
dość często o nim myślę.
zbyt często odnoszę się do jego osoby.
nic na to nie poradzę.
nowe inspiracje.
a co będzie z tym zakreslaczem?
pewnie wyjdę na idiotkę.