favouritelipstick blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2011

obciążam głowę niepotrzebnym.
po co patrzeć tam gdzieś dużo dalej?
nie lepiej skupić się na tym co bliżej?
na tym co ważniejsze?
niecały miesiąc , wytrzymam go.
w piątek może wypali coś.
nie jest za ciekawie.

pobudka. śniadanie. kawa. lekkie sprzatanie. chillowanie. piosenka na rebel tv , która wprawiła mnie w zadumanie i przypomniała o tych zajebistych chwilach z Paryża. chill. vicky, christina i barcelona. podręcznik od polskiego. pozytywizm i młoda polska. frytki. cola. czekolada. tort. jabłecznik. masakra. ale jest dobrze. czuję się dobrze i bezpiecznie. mam wielbłądzie cygaretki. we wtorek kolejne badania. boję się. wiesz , że już Cię nie pamiętam?

może powinnam obwiniać za to wszystko słabą przemianę materii?
wszystko jest takie niedorzeczne.
miliony emocji – popadanie w przesadną euforię , by zaraz zagłebić się w otchłań melancholii…
jest tyle do powiedzenia , ale jednocześnie nie potrafię tego opisać.
to taka dziwna niemoc.
czasami dochodzi do najgorszego. nie czuję nic.
to takie chwilowe zawieszenie , normalne jak milion innych.
no właśnie – milion.
wszystko co teraz przwoja się przez moją głowę jest poplątane. wchodzi również w sferę snu.
za dużo myślę.
sama nie weim co mam wybrać.
czy daleko zajdę bojąc się życia , bojąc się ludzi , bojąc się odwagi?
już nawet nie weim co robic w tym kierunku, nie wiem nic.
czuję się najgorzej i jeszcze gorzej.
chcicalabym teraz zostawić to wszystko i po prostu o niczym nie myslec , żeby ta cholerna plątnina choć na chwilę wyszła z mojej głowy.
choć na chwilę poczuć ulgę i prawdziwy , nieudawany usmiech , którego tak dawno nie było.
ładni panowie pracują w pogotowiu ratunkowym.

mam w głowie tyle wspomnień , tyle piosenek , tyle momentów , tyle zapachów.
wszystko co kojarzy mi się dobrze wprawia mnie w dobry nastrój.
czuję się na tyle dobrze , że mam ochotę myślec o planach na wakacje.
czuję , że chcę coś zrobic , że ten ciasny sznur , którym związana jestem od ponad roku zaczyna puszczać.
muszę pomóc go rozwiązać – sama sobie.
obejrzeć obowiązkowe filmy , przestać tyle jeść , palić tylko dobre gatunkowo papierosy , imprezować , cieszyć się i nie zwracać uwagi na uszczypliwe uwagi.
codziennie się staram , ale nie zawsze jest tak jak byśmy sobie tego życzyli…
oglądam stare zdjęcia , oglądam nowe zdjęcia.
słucham piosenki , dzięki której mam dobry nastrój.
wiecie na co mam w tym momencie ochotę?
na upieczone przez siebie muffinki , zjedzone z kimś kogo mi teraz bardzo brakuje w moim pokoju w świetle małych , ciepłych lampeczek albo na tarasie oświetlonym różanym lampionikiem.
potem papieros
wino
i bestroska.
muszę coś w tym kierunku zrobić.
tymczasem , trzeba włożyć do odzwyczajonej od tego głowy ciągi geometryczne i arytmetyczne , mapę fizyczną , polityczną , przemysłową świata , Polski , Europy , pieć deklinacji łacińskich i całą historię sztuki  z zakresu baroku i renesansu.
ja i moja na wpół pęknięta głowa pozdrawiamy!

hjgdfgz,

1 komentarz

Po powrocie , utwierdziłam się w przekonaniu , ze tomagiczne miasto.
Poza paroma minusami.
droga do przebiegła dziwnie, zwiedzanie również.
najlepsza była ostatnia noc i powrót.
i kto by się spodziewał…
nieoczekiwany zwrot akcji!
udało mi się nawet zapomniec o pewnych rzeczach i to jets piękne.
nigdy nie zapomnę naszych posiłków , śmiechów , papierosa za hotelem , butelek wina , które wypiliśmy…
piękne chwile.
niestety wróciliśmy do szarej rzeczywistości i to jest takie przytłaczające + pogoda jaka mnie tutaj przywitała.
ale nbędzie dobrze – musi być…
zobaczymy co dalej…


  • RSS