favouritelipstick blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2010

ch

Brak komentarzy

jestem megaśnie chora.
piątkowy dzień przezajebisty! najpierw siata , później tenis megamegamega!
wczoraj też zacnie.
kocham zrywać bez i leżeć na plazy i rozprawiać sobie tak o wszystkim i o niczym w tle leci la roux
o jest wpsaniałym tłumaczem , nie jestem twoim kiblem…
dzisiaj kawa z cukrem , wpierdalanie wszystkiego co jest w domu i myślenie o szkole.
rzygam+płakać mi się chce.

wczorajszy dzień przemiły.
champagne+koszulalatynosa+naukachodzenianaszpilkach+czekoladazbitąśmietaną+innarzeczywistość.
dzsiaj nie wiem co się dzieje.
przespałam pół dnia, piję drugą kawę.
jak pierdolony kat [ kat?!hahah ] czekają i sterczą nade mną informatyka , historia i matematyka.
kurwa , do samego końca!
jutro wystawiam swoje grube cielsko , razem z ohydną gębą na pośmiewisko.
no i fajnie jest mieć płaski tyłek i chude nogi , ale duże cycki i brzuch co nie?
TAKA KARYKATURA PIĘKNĘJ KOBIETY.

wyjebane po całości + jednak poprawię ten angielski…

nie rozumiem tak wielu rzeczy.
wiele z nich odbieram błędnie.
innych nie dostrzegam.
wewnętrzna rozsypka.
towarzysko coraz gorzej i nie wiem dlaczego… co ja robię źle?
albo tylko mi się wydaje…
wszyscy gdzieś się bawią , a ja jak ten alien siedzę tutaj.
źle.
na myśl o poniedziałku , zbiera mi się na wymioty…
idę do szkoły po to żeby się ośmeszyc.
zresztą co mi lepszego zostało?

MAM WSZYSTKO W DUPIE

amicus proba , probatum ama.

tylko , że ja narazie nie mam kogo , w sumie to mam.
jest mi nawet dobrze , mimo że wokół mnie nie dzieje sie najlepiej.
myśl o tym , że za niedługo wakacji i nie będę musiała oglądać tego wszytskiego wprawia mnie w zachwyt , ale z drugiej s trony w rozpacz.
przeciez od września zostanie nam TYLKO pół roku.
to jest straszne.
tymczasem ja się dzisiaj nawpierdalam albo i nie.
i wezmę się za naukę i będę pila litrami kawę i herbatę.
i w ruch pójdzie soundtrack z  ‚amelii’ , adele , florence&the machine , lykke li i soko.
no i na dziś to tyle.

+ pada deszcz? ;/

a

Brak komentarzy

wczoraj nie zdałam sobie sprawy , że na głodzie napierdolę się 2 warkami.
fajnie było.
śmiesznie.
ale moralniak też jest.
dzisiaj mało, ale te naleśniki…
chyba nic mi się nie stanie od 2…

k

Brak komentarzy

więcej!
deszcz , żarcie , ciepły sweter , muzyka , przygnębienie.
kawa herbata kawa herbata
brak wen i chęci.
pogodo popraw się i ja też się poprawię!
obiecuję.

q

Brak komentarzy

mam pyłek ze skrzydeł ćmy na legginsach , w których śpię.
strąciłam ją.
teraz w mojej głowie toczy się bitwa.
zero samodyscypliny.
kurwa! przełam się.
majówka? wypaliła w 1/4 planów.
pojutrze trzeba tam wrócić.
ale nie powiem , że nie było fajnie w poniedziałek pomimo zajebistej pogody.
przynajmniej wyjęłam stare kalosze , które mama wczoraj wyrzuciła.
może to i dobrze.
kawa za kawą , żarcie , spanie , herbata i marna egzystencja + zacznie się znowu moje wmawianie sobie tego co nie istnieje.
ŻAŁOSNE , ale prawdziwe…
od 3 dni piszę wypracowanie z polaka – efekt zamknięta wypchana torba.

w

Brak komentarzy

plany są fajne , żeby jeszcze tylko wszystko wypaliło.
kolejny dylemat.
kurwa , dlaczego życie nie może być proste jak drut?
idę zaraz spać.
dzisiaj trochę smęcę , ale ogólnie jest pozytywnie – taki paradoks mnie.
poparzyłam się pierwszy raz w tym roku pokrzywą – to urocze.
jutro schudę , po kebabowych czipsach , a we wtroek bo nawpierdalaniu się tego i owego.
coś mi się stało z ryjkiem.
jeszcze tylko 2 mieszki i wolność.
a później zapierdol.
dobranoc Wam


  • RSS