favouritelipstick blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2010

ilob

Brak komentarzy

ta.
wczoraj masakra i sobie teraz pykam codzień na pieszo.
ale ok , może w końcu schudnę.
jutro po butki nareszcie , jeszcze tylko spodnie i jakaś ogarnięta bluzka na mojego maciuśka.
szkoła wczoraj – prezentacja i sukces gwarantowany hahaaaa
później trochę gorzej , no ale nie zawsze musi być idealnie.
jak mi się chce jakiegoś melanżu , czegoś nowego.
placek i jego żarty nie chodzą do szkoły , fighter ma nas dosyć a mi zaczyna się już to nudzić , markus HAHAHAHAHAHAHAHAHA
dobra kończę te brednie , idę ogarnąć pokoik i ewentualnie lekcyje.

a więc dzisiaj sobie zrobiłam cudną prezentację i uzupełniłam biol.
zaraz do korkiego uczyc się fizyczki < 3
suuuuuuuuuper
jestem wycieńczona , ale w sumie nie mogę doczekac się 9 kwietnia naaah *.*
mam nadzieję ,że tylko wszytsko wypali ;c
ostatnio zauważyłam , że wiosna nie daje mi wcale lepszego samopoczucia.
jest wręcz gorzej.
ok , jestem radosna etc , ale jednak czegoś mi brakuje.
może tego , że czas ucieka zbyt szybko i nie da się odzyskac wszytskich tych cudnych chwil?
obejrzałam ‚tatarak’ Wajdy i wielki ukłon panie Andrzeju.
J Ty też jesteś boska!

kiedyś też będę aktorką i założę szelki i oooooooogromne buty i krzyknę sobie pare razy : RADA RADA RADA

takie piątki jak wczoraj uwielbiaaaaaaaam!
w szkole okropne samopoczucie, później siedzimy sobie spokojnie na ławce , a oni zza rogu na nas coś gadają HAHAHAHA
później mac, kawa , spacer aleją niepodległości , hary kryszna , no i w końcu ack!
czekamyczekamyczekamy
wchodzimy
1 rząd
śmiech nie do opanowania
i co? OBGADAŁ NAS! ; o
jestem prawie pewna , że brzmialo to tak ‚ to znowu one! ‚ lub ‚patrz kto tu siedzi! ‚
oczywiście w negatywnym sensie.
i jak ja się pokażę w budzie w poniedziałek?
wgl wgl wgl
to opierdalam się z informatyki i nic nie chce mi się robić ; )

geobiołacpol
mordęga jeszcze tylko tydzień.
a po świętach?! spr z łaciny? ;o nie ogarnę ;c
jest baaaaardzo dobrze
dzisiejsze śledztwo hahahaha
onieonieonie
kfc? to nic , że bylo widać fchuj.
dooooooobra , raz się żyje!
matma i fizyka w przyszłym tygodniu < 3
w piątek – o ile wypali teatrrrr.
mrrr kociakuuu uważaj bo pęknie Ci koc! hahaha

jajaja!

Brak komentarzy

chill na maksiorka!
adeleadeleadele
wypracowanie na polski <3
chemia i bardzo łatwy temat <3
biologia i tak mało materiału <3
wokwokwok i brak zeszytu <3
2xinf<3
moje gardełło <3
tydzień i 3 dni <3

* <3 – oznacza ironię do sześcianu!

laf

Brak komentarzy

kocham pachnie domem i proszkiem agatki + LOLA na nadgarstku
kocham pić kawę i jeść pawełka
kocham słuchać adele
kocham beztroskę dzisiejszego dnia
kocham cappucino, chrupki kukurydziane i grę w tabu
kocham nie spać i oglądać ‚innych’
kocham śmiać się do bólu brzucha
kocham poczucie tego , że przytrafia mi się teraz to czego chciałam
kocham sobotę i rekolekcje
kocham kocham kocham

ostatni

Brak komentarzy

dzień ukojenia dla samej siebie.
zaraz małe SPA , później szykowanko i do białego rana babski wieczór : D
to co kocham.
opłacało się przez te 3 dni jedździc do centrum.
teraz weekendzik , no a później ruszamy z nauką.
dzisiaj nie mogę się niczym przejmowac , zmartwienia i troski odkładamy na jutro!
jest dobrze , ale ta jedna jedyna sprawa nie daje mi spokoju…

ta.
leci już drugi dzień , chujowo troszeczkę.
wczorajsza sesja jak najbardziej udana huhu co toooo było to nie mam pytań
no i zgodnie z moim tokiem myślenia w dokładnie tym samym miejscu co słodziak z gorzką [no dobra] powiedzmy herbatą : )
tymczasem jutro staję przed wielkim wyzwaniem dla samej siebie, wierzę , że się uda.
wracając do spraw tych bardziej codziennych to ogółem wszystko się układa.
dzisiaj , do tej godziny obecnej jadę na samych płynach i jestem proud of me!
jutro i tak zawalę jak to u grubasów bywa, ale cóż robic.
teraz zmuszam się do notatek z bajolodżi , ale rzygam na samą myśl , tak samo jak wczorajsze frytki w bułce ; o
dobrze , a więc idę coś jeszcze ogarnę później mały wypad z Ol no i do juterra ogólnie.
a jutro po 20 wielkie party u burżuja! [ w pozytywnym sensie ofkorsik ]
muah ; *

pare dni wytchnienia.
zakończenie tygodnia = babski wieczorek w dobowrowym towarzystwie.
teraz trzy dni modlitwy.
jutrooooo <3
zamek , dziedziniec , ciuchy z minionych lat i jest sesja na okładkę płyty!
jesteśmy jebnięte dziewczyny , ale i  tak Was kocham!
mam w dupie to co myśli o mnie ten osobnik.
spojrzałeś się? ok , przecież to nic nie oznacza!
wolę wisienkę na torcie :D
okej idę sobie bo pierdolę od rzeczy.
herbata malinowa , pretty young thins , chill na maksiorka i jestem w dziewiątym niebie!

nic

Brak komentarzy

brak weny , chęci do życia i umiarkowania w żarciu!
czy może być gorzej?!
newsy z rana jak śmietana?
chyba nie w tym przypadku , chociaż w połowie[?]
ćpun bez n? o masakra byćie sobie też pewnie pomyśleli…
być z laską 4 lata , pozdro szejset.
po kiego chuja tylko te wszystkie fałszywe znaki.
czuję się beznadziejnie , a newt gorzej.
wszystko wewnątrz mnie się wali.
z zewnątrz trzeba grać do końca przedstawienia.
muszę dać radę , muszę spiąć grubą dupę , muszę zrobić wiele rzeczy najcięższych dla mnie w życiu!
rozczarowanie miłosne? miłośc platoniczna? bez wzajemności?
chyba kurwwa wydam książkę…


  • RSS