masakra jakaś z nauką.
nawet nie mam czasu wyskoczyć gdzieś w andrzejki…
ogólem to życie towarzyskie całkiem spokoo :D
zaproszenia do kina , na ognisko , imprezy , tylko brak na to wszytsko czasu :c
nie ma to jak zakuwanie historii i bilożerii <3
uh. szkola ssie i tyle.
ogólem to mój przystojniaczek chyba się rozchorował , i tak w ogóle to w pt 2 tyg temu ten kolo z papierosem mocno mnie zaintrygował :)
jednak to pozostanie tajemnicą – tak mi sie wydaje.
w środę jestem cheerleaderką [ nie dosłownie ] , w środę małe ploteczki , zakupki etc a jutro 9 lekcji.
żegnam ozięble!